25 cze 2010

pochmurało się, misja Batona, wycieczki jajek, degustacje czyli wizyta gości

hej
pozdrawiam serdecznie z ciepłej ( w końcu) Brukseli
szczególne pozdrowienia i uściski dla grupy wycieczkowiczów, którzy bawili w Belgii na początku czerwca
dzięki za super wycieczki, zwłaszcza do Namur ( do dzisiaj wspominam ) - niestety słuch o agencie Batonie, po akcji dywersyjno-ofensywnej w Ardenach, zaginął i nie ma o nim żadnych wieści :)
dzisiaj dostałam bilet na przedstawienie "Milady" w ruinach opactwa Villers-la-Ville, więc będę miała okazję zwiedzić je także nocą i przy okazji łyknąć trochę kultury przez duże "K"
dziękuję również za degustację piwa, codziennie innych rodzajów, niestety bardzo szybko odpadałam z tych imprez (cóż wiek robi swoje :)
mam nadzieję, że Wam się podobał wyjazd, bo był naprawdę długi i owocny (pozdrowienia dla Hiacynty)
a teraz coś z zupełnie innej beczki
zespól "Frampol" oficjalnie zakończył zajęcia i wszyscy udali się na zasłużone wakacje, na ostatniej próbie dzieciaki szalały na scenie tańcząc Krakowiaka i Kujawiaka, wyszło całkiem nieźle, jak na tak krótki okres prób, niestety nie wszystkie cele udało mi się zrealizować - układ folkowo- hip-hopowy zostawiam sobie na wrzesień
w ciągu kilku najbliższych dni kupię już bilet do domu to dam znać kiedy można się mnie spodziewać:) szykujcie się na wielką imprezę ze świetnym jedzeniem, czekoladą  i oczywiście ponczem ;)
to chyba na tyle idę do parku poczytać książkę i korzystać z pięknej pogody
całuski


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz