28 lut 2010

po pierwszych zajęciach :)

Witajcie:)
na początek radosna wieść w czwartek zostałam ciocią małej Ani, jest zdrowa, śliczna, nie mogę się doczekać kiedy ją zobaczę i zacznę rozpieszczać:)
w sobotę odbyły się pierwsze zajęcia Zespołu Tańca Ludowego "Frampol", dzieciaki super, grzeczne i bardzo pojętne, opanowały pozycje baletowe nóg i rąk, cwał krakowski i kaszkę, poleczkę w podskokach i w obrocie:) dały też mini koncert-niespodziankę dla Rodziców, którzy byli bardzo zadowoleni, dzieciaki również, w przyszłym tygodniu będą już dwie grupy. Mam też w planach lekcje hip-hopu i połączenie tych dwóch stylów w jednym układzie, może być ciekawie:).
Jak na razie pogoda okropna, wieje, pada. ze spacerów nici. Coś nie mam szczęścia do aury, ale może z wiosną przyjdzie i słońce.
Dzisiaj robiłam proszoną kolację na 7 osób, wszystko musiało być na tip-top.
Menu:
przystawka- sałatka śledziowa
I danie- zupa grzybowa
II danie- kasza jęczmienna, polędwiczki wieprzowe w sosie paprykowym, bukiet warzyw z wody z masłem
deser- sałatka owocowa
Goście zadowoleni:)

Pozdrawiam serdecznie trzymam bardzo mocno kciuki za Peru:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz