Hej
ten weekend spędziłam bardzo pracowicie:) zwiedziłam wszystkie ważniejsze instytucje unijne, centrum handlowe (zaopatrzyłam się w głośniki do laptopa na próby bez akompaniatora) :), ponownie Grand Place, Manneken Pis, który po raz drugi mnie rozczarował, jest mały i bardzo łatwo go przeoczyć. Teraz muszę poszukać siusiającej dziewczynki gdzieś podobno jest:) Byłam też pod Atomem, do środka wejdę innym razem. A teraz coś zupełnie z innej beczki... poszukuję praski do ziemniaków i w tym celu zwiedzam sklepy z wyposażeniem dla domu, coś mi się wydaję, że wrócę do Polski z kompletnie wyposażoną kuchnią, jadalnią i różnymi dodatkami do sypialni, łazienki i salonu Nic tylko kupować mieszkanie:) wracając do trasy zwiedzania, po wypłacie zamierzam odwiedzić muzeum browarnictwa, czekolady, sztuki dawnej i współczesnej, a co mi tam pójdę na całość i do filharmonii też. Jeśli będę zadowolona z odwiedzin wpiszę na listę Co zobaczyć w Brukseli? pozdrawiam Was bardzo serdecznie ściskam i przesyłam gorące buziaki
jeszcze raz powodzenia w Peru i czekam na relacje i zdjęcia z wyjazdu
23 lut 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz