20 maj 2010

wiosna, wiosna, wiosna ach to Ty

Hej
nareszcie przyszła wiosna, jest ciepło i słonecznie, w powietrzu unosi się zapach kwitnących kasztanowców pięknie :)
od Waszego wyjazdu prawie nigdzie nie wychodziłam, bo było zimno jak w listopadzie i nic nie było mnie w stanie zmusić do spaceru
ale dwa tygodnie temu było Święto Irysa, więc postanowiłam wybrać się na miasto, trafiłam na bardzo fajny koncert rockowy zespołu Nouvelle Vague, bardzo dobrze się bawiłam (chociaż trochę dziwnie czułam się w swoim żakieciku w tłumie dość mrocznie ubranej młodzieży) warto było pójść i nawet trochę zmarznąć
tydzień temu był długi weekend (od czwartku), który niestety cały spędziłam w pracy :(
czwartek- lunch dla europosła z małżonką
piątek- kolacja dla malarzy z Polski
sobota- otwarcie nowej wystawy -, przyszło na nią 5 (słownie pięć) osób, a siedziałam w pracy kilkanaście godzin
niedziela- śniadanie i kolacja
i po długim weekendzie :(
w tym tygodniu znowu długi weekend, tym razem z poniedziałkiem i mam nadzieję, że oprócz zajęć z dziećmi nic więcej nie będę robić
jutro wybieram się na zakupy:))))) może w końcu dokupię ten dzbanek do ekspresu :)
dziękuję bardzo za książki, przeczytałam 5 wszystkie bardzo mi się podobały, teraz kończę "Bękarta ze Stambułu" i wspominam sobie nasz pobyt w tym mieście:)
na początku czerwca przez tydzień będę sama rządzić w Centrum :))))), bo szef jedzie do Polski, zostawia mi samochód i wszystkie sprawy, więc żeby opanować trasy na lotnisko, do instytucji unijnych i NATO jestem teraz też szoferem :)))  w tym samym czasie przyjeżdża też Kasia z przyjaciółmi więc będzie ciekawie:) napiszę jak było
to chyba tyle, jak się na dobre wiosna rozkręci to planuję pojechać do Luksemburga, oczywiście zdam relację

pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziękuję za odwiedziny
do sierpnia:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz